009 / AI
← WiedzaAI zna możliwości. Ekspert zna kontekst.
LLM może wygenerować kilka sensownych rozwiązań. Ekspertyza polega na tym, żeby wiedzieć, które ma sens właśnie tutaj, teraz i dla tego biznesu.
(Wprowadzenie)
AI potrafi dziś wygenerować odpowiedź na niemal każde pytanie biznesowe. Może podpowiedzieć, jak zwiększyć sprzedaż, które kanały marketingowe rozważyć, jak przebudować ofertę, jak napisać stronę, jak poprawić komunikację, jak wejść na nowy rynek. W kilka sekund dostaniesz kilka wariantów, z których każdy będzie brzmiał logicznie, profesjonalnie i całkiem przekonująco.
I właśnie tutaj zaczyna się problem.
Bo w biznesie bardzo rzadko chodzi o to, żeby znać możliwe rozwiązania. Znacznie częściej chodzi o to, żeby rozpoznać, które rozwiązanie ma sens właśnie dla tej firmy, w tym momencie, przy tych zasobach, tym kliencie i tym celu.
To jest różnica, której nie warto spłaszczać do zdania „AI nie zastąpi człowieka". To byłoby za proste. AI zastąpi bardzo wiele czynności, które jeszcze niedawno wymagały pracy człowieka. Potrafi analizować, porównywać, proponować, syntetyzować i tworzyć. Problem nie leży więc w braku możliwości.
Problem leży w kontekście.
Pięć dobrych odpowiedzi nie daje jeszcze jednej właściwej
Wyobraź sobie właściciela kliniki, który pyta LLM: „Jak zwiększyć liczbę pacjentów?"
Model może odpowiedzieć: popraw SEO, zwiększ budżet reklamowy, rozbuduj social media, zadbaj o opinie, przebuduj stronę, uruchom kampanię remarketingową, popraw konwersję formularza, stwórz więcej treści edukacyjnych.
Czy któraś z tych odpowiedzi jest zła? Niekoniecznie.
Problem polega na tym, że wszystkie mogą być poprawne ogólnie, a jednocześnie tylko jedna lub dwie mogą mieć sens w konkretnej sytuacji.
Jeżeli klinika ma świetny ruch na stronie, ale pacjenci nie zapisują się po kontakcie z rejestracją, dokładanie budżetu reklamowego może tylko przyspieszyć przepalanie pieniędzy. Jeżeli problemem jest nieczytelna oferta i pacjent nie rozumie różnicy między usługami, więcej treści nie rozwiąże sedna. Jeżeli klinika ma pełny kalendarz, ale niską rentowność, zwiększanie liczby pacjentów może wręcz pogorszyć sytuację.
AI zna możliwości. Ekspert powinien wiedzieć, której możliwości w danym momencie nie wybierać.
Ekspertyza coraz rzadziej polega na „wiedzieć więcej"
Przez lata przewaga eksperta była dość oczywista. Ekspert miał dostęp do wiedzy, której klient nie miał. Znał narzędzia, metodologie, benchmarki, procesy i dobre praktyki. Trzeba było do niego przyjść, żeby dostać odpowiedź.
Dzisiaj ogromna część tej wiedzy jest dostępna od ręki.
Możesz zapytać model o strategię pricingową, strukturę lejka sprzedażowego, SEO, segmentację klientów, scenariusz kampanii, strukturę oferty, model komunikacji czy analizę konkurencji. Dostaniesz odpowiedź wystarczająco dobrą, żeby zacząć działać.
Dlatego wartość eksperta przesuwa się gdzie indziej.
(Nowa definicja ekspertyzy)
Wiem, które rozwiązania mają sens w Twojej sytuacji, które są przedwczesne, które są zbyt drogie, które nie pasują do Twojego klienta i których nie powinieneś robić wcale.
To jest dużo trudniejsze niż wygenerowanie listy rekomendacji.
Kontekst zmienia wszystko
To samo rozwiązanie może być świetne dla jednej firmy i fatalne dla drugiej.
Dla jednej firmy
- -TikTok - świetny kanał dla marki z produktem wizualnym, impulsowym, kierowanym do młodszej grupy
- -Strategia contentowa - sensowna, gdy klient przez miesiące dojrzewa do decyzji i potrzebuje wielu punktów styku
- -Nowa strona internetowa - świetna inwestycja, gdy to ona blokuje wynik
Dla drugiej
- -Dla kancelarii obsługującej skomplikowane transakcje B2B - marginalne znaczenie albo zupełnie inna funkcja
- -Dla prostego produktu - kosztowna nadbudowa nad problemem, który da się rozwiązać znacznie prościej
- -Gdy obecna strona działa, a prawdziwy problem leży w ofercie, sprzedaży albo obsłudze leadów - tylko droga forma unikania właściwego problemu
Odpowiedź „co zwykle działa?” jest dużo mniej wartościowa niż pytanie: „co ma sens tutaj?”
AI nie widzi całej firmy tak, jak widzi ją człowiek pracujący z nią naprawdę
LLM może analizować dane, które mu dostarczysz. Może wyciągać wnioski z raportów, opisów, strategii i dokumentów. Może pomóc znaleźć zależności i zaproponować rozwiązania.
Ale biznes nie składa się wyłącznie z danych.
Składa się też z ludzi, napięć, ambicji, ograniczeń, historii decyzji, zasobów, ego, polityki wewnętrznej, kompetencji zespołu i rzeczy, których nikt nie wpisał do briefu.
Na papierze
- -Firma jest gotowa na ekspansję
- -Wdrożenie nowego CRM-u jest logiczne
- -Firma potrzebuje więcej leadów
- -Zmiana pozycjonowania to świetny pomysł
W praktyce
- -Właściciel może nie mieć zasobów, żeby ją udźwignąć
- -Zespół może nie korzystać poprawnie nawet z obecnego
- -Firma może już dziś nie radzić sobie z ich obsługą
- -Może oznaczać odcięcie się od jedynej grupy klientów, która realnie finansuje firmę
Ekspert nie powinien patrzeć tylko na to, co byłoby najlepsze w idealnym świecie. Powinien rozumieć, co jest możliwe, sensowne i opłacalne w tym konkretnym.
Największą wartość ma dziś często nie rekomendacja, tylko selekcja
Kiedyś problemem był brak pomysłów. Dziś problemem bardzo często jest ich nadmiar.
Możesz wygenerować dwadzieścia sposobów na rozwój firmy w kilka minut. Możesz dostać sto pomysłów na content. Dziesięć wariantów oferty. Pięć strategii wejścia na rynek. Trzydzieści możliwych kanałów dotarcia.
Tylko że firma nie ma nieograniczonego budżetu, czasu ani uwagi.
Dlatego coraz większą wartość ma umiejętność powiedzenia: tego nie robimy. Nie dlatego, że rozwiązanie jest złe. Dlatego, że dziś nie jest najważniejsze.
Albo jest za drogie. Albo problem leży wcześniej. Albo nie pasuje do klienta. Albo firma nie ma zasobów, żeby zrobić to dobrze. Albo zwrot będzie gorszy niż w innym miejscu.
To właśnie tu pojawia się coś, czego nie daje sama lista pomysłów: priorytet.
Dobra rekomendacja musi uwzględniać koszt alternatywny
Każda decyzja biznesowa ma koszt, nawet jeśli nie jest nim bezpośrednio faktura.
Jeżeli firma inwestuje 50 tysięcy złotych w nową stronę, nie może wydać tych samych 50 tysięcy na poprawę procesu sprzedaży. Jeżeli zespół poświęca trzy miesiące na wdrażanie nowego kanału, nie poświęca tego czasu na rozwój istniejącego. Jeżeli właściciel angażuje się w kolejny projekt, jego uwaga nie trafia gdzie indziej.
AI może poprawnie powiedzieć: „warto rozważyć rozwój YouTube".
Ekspert powinien dodać: „tak, ale nie teraz, bo masz trzy ważniejsze miejsca, w których ten sam budżet przyniesie większy efekt".
To jest zupełnie inny poziom odpowiedzi.
AI może pomóc ekspertowi. Nie powinno zwalniać eksperta z myślenia
Najgorsze, co można dziś zrobić, to ustawić AI po przeciwnej stronie eksperta.
To narzędzie potrafi bardzo mocno zwiększyć jakość pracy. Może szybciej przeanalizować dane, uporządkować informacje, znaleźć niespójności, wygenerować hipotezy, porównać warianty i zadać pytania, o których człowiek wcześniej nie pomyślał. Dobry ekspert powinien z tego korzystać.
Ale właśnie dlatego jego rola staje się bardziej wymagająca, nie mniej. Jeżeli narzędzie wygeneruje pięć sensownych wariantów, ktoś nadal musi umieć ocenić, który z nich jest najlepszy. Jeżeli analiza pokaże kilka możliwych przyczyn problemu, trzeba wiedzieć, którą sprawdzić najpierw. Jeżeli model zaproponuje dziesięć działań, trzeba zdecydować, które dwa rzeczywiście zasługują na budżet.
AI może przyspieszyć dochodzenie do decyzji. Nie powinno podejmować jej bez zrozumienia konsekwencji.
Ładnie brzmiąca odpowiedź może być bardzo drogim błędem
To szczególnie ważne, bo modele językowe są bardzo dobre w generowaniu odpowiedzi, które brzmią przekonująco. Tekst jest logiczny. Argumentacja spójna. Struktura profesjonalna. Wszystko „ma sens".
I właśnie dlatego łatwo pomylić jakość języka z jakością decyzji.
Można dostać świetnie brzmiącą strategię dla niewłaściwego klienta. Bardzo profesjonalny plan kampanii dla produktu, którego rynek nie chce. Dobrze uzasadnioną rekomendację wejścia w kanał, który nie ma znaczenia w procesie zakupu. Elegancką koncepcję marki, której firma nie ma zasobów wdrożyć.
Model nie musi się mylić w oczywisty sposób, żeby rekomendacja była zła. Wystarczy, że będzie niedopasowana. A niedopasowanie w biznesie potrafi kosztować znacznie więcej niż zwykły błąd.
Dlatego dobre pytanie nie brzmi „co mówi AI?"
Lepsze brzmi: na jakich założeniach opiera tę odpowiedź?
(Co model musiałby wiedzieć)
- 01Czy model zna realny budżet firmy?
- 02Czy wie, jaka jest marża?
- 03Czy rozumie długość procesu sprzedaży?
- 04Czy zna kompetencje zespołu?
- 05Czy wie, czego właściciel nie chce robić?
- 06Czy widzi, jak klient naprawdę podejmuje decyzję?
- 07Czy zna historię działań, które już były testowane?
- 08Czy rozumie ograniczenia prawne, organizacyjne albo operacyjne?
Jeżeli nie, odpowiedź może być bardzo dobra i jednocześnie niewystarczająca do podjęcia decyzji. To nie dyskwalifikuje narzędzia. Po prostu przypomina, że rekomendacja jest tak dobra jak kontekst, w którym została oceniona.
Ekspertyza zaczyna się tam, gdzie trzeba odrzucić dobrą odpowiedź
Łatwo odrzucić pomysł absurdalny. Znacznie trudniej odrzucić pomysł, który jest dobry, logiczny i prawdopodobnie zadziałałby w wielu innych firmach.
Właśnie wtedy potrzebny jest osąd.
Można przecież mieć przed sobą trzy sensowne rozwiązania, ale budżet wystarczy na jedno. Można mieć dwie świetne grupy klientów, ale firma nie jest w stanie komunikować się równie skutecznie do obu. Można mieć pięć kanałów, które potencjalnie działają, ale zasoby pozwalają naprawdę dobrze prowadzić dwa. Można mieć genialny pomysł, którego nie należy wdrażać jeszcze przez rok.
To nie jest wiedza o możliwościach.
To jest umiejętność wyboru.
I właśnie tam coraz częściej będzie leżeć prawdziwa przewaga człowieka. Nie w tym, że potrafi wygenerować więcej. Tylko że potrafi rozpoznać, czego nie warto robić.
AI zna możliwości. Ekspert zna kontekst.
Nie potrzebujemy już eksperta wyłącznie po to, żeby dostać listę pomysłów. Tę listę możemy wygenerować sami.
Potrzebujemy go wtedy, kiedy trzeba zrozumieć, co z tej listy ma sens dla konkretnej firmy. Co zrobić teraz. Co zostawić na później. Gdzie zainwestować. Z czego zrezygnować. Który problem rozwiązać najpierw. I gdzie dobrze brzmiąca rekomendacja może być po prostu drogim błędem.
AI może bardzo dobrze odpowiedzieć na pytanie: „Jakie mam możliwości?" Ekspertyza zaczyna się przy drugim: „Która z nich jest właściwa właśnie tutaj?"
I im łatwiej będzie generować odpowiedzi, tym cenniejsza stanie się umiejętność ich oceny. Jeśli masz przed sobą kilka sensownych opcji i nie wiesz, którą wybrać dla swojej firmy, zacznij od konsultacji strategicznej, na której wspólnie ocenimy, co ma sens właśnie w Twojej sytuacji.
FAQ
Może zastąpić część pracy: research, analizę danych, tworzenie wariantów, porządkowanie informacji czy przygotowanie pierwszych rekomendacji. Nie zastępuje jednak znajomości konkretnej firmy, jej ograniczeń, klientów, budżetu i konsekwencji decyzji.


