003 / Marketing
← WiedzaMów prościej, niż Ci się wydaje bezpieczne
Firmy komplikują język, żeby brzmieć poważnie. Klient wtedy po prostu odchodzi.
Firmy komplikują język, żeby brzmieć poważnie.
Klient wtedy po prostu odchodzi. Nie dlatego, że nie rozumie słów. Dlatego, że nie rozumie, co mu to daje.
Poważnie nie znaczy zrozumiale.
Im bardziej firma chce wyglądać profesjonalnie, tym częściej zaczyna mówić językiem, którego nikt poza nią nie używa. Pojawiają się „kompleksowe rozwiązania”, „strategiczne podejście”, „optymalizacja procesów”, „holistyczne wsparcie” i „indywidualnie dopasowane działania”.
Klient nie przychodzi na stronę po to, żeby oceniać poziom branżowego słownictwa. Przychodzi, bo ma problem, potrzebę albo decyzję do podjęcia. Chce szybko wiedzieć, czy to, co widzi, jest dla niego, co może dzięki temu zyskać i dlaczego miałby wybrać właśnie tę firmę.
Jeden błąd
Największym błędem komunikacyjnym nie jest brak kreatywności. Jest nim mówienie o produkcie z własnej perspektywy.
Firma mówi. Klient chce wiedzieć.
FIRMA MÓWI
- -przeprowadzamy kompleksowy audyt działań marketingowych i sprzedażowych z uwzględnieniem wielokanałowej ścieżki klienta
- -opracowujemy strategię komunikacji i działań marketingowych dopasowaną do celów biznesowych
- -zapewniamy strategiczny nadzór nad realizacją działań marketingowych
KLIENT CHCE WIEDZIEĆ
- -co dziś nie działa i dlaczego?
- -co powinniśmy robić, żeby osiągnąć konkretny wynik?
- -czy ktoś może wreszcie zdjąć mi to z głowy i pilnować, żeby pieniądze nie szły w błoto?
Znaczenie może być podobne, ale różnica jest ogromna. Jedno wymaga od klienta interpretacji. Drugie rozumie się natychmiast.
Dlaczego to takie trudne
To zjawisko jest szczególnie widoczne w firmach eksperckich. Im więcej właściciel lub zespół wiedzą o swoim produkcie, tym trudniej jest im mówić o nim z perspektywy kogoś, kto tej wiedzy nie ma.
Lekarz myśli procedurą. Prawnik konstrukcją prawną. Producent technologią. Deweloper standardem wykonania. Agencja narzędziami i kanałami. Tymczasem klient rzadko myśli w tych kategoriach.
On zastanawia się, czy to rozwiąże jego problem, czy może zaufać firmie, czy cena ma sens, czy oferta jest lepsza od konkurencji i co właściwie dostanie za swoje pieniądze.
Prostota nie oznacza infantylizacji. Nie trzeba mówić potocznie, żeby mówić zrozumiale.

Zamień abstrakcję na konkret.
ZAMIAST
- -identyfikujemy bariery w procesie konwersji
- -budujemy spójną architekturę komunikacji marki
- -optymalizujemy efektywność podejmowanych aktywności
LEPIEJ POWIEDZ
- -sprawdzamy, gdzie klient rezygnuje i dlaczego
- -ustalamy, co klient powinien o Tobie zrozumieć i jak mu to powiedzieć
- -sprawdzamy, które działania przynoszą wynik, a które tylko kosztują
To nie jest mniej profesjonalne. To jest bardziej precyzyjne.
Największym problemem ekspertów jest to, że po latach pracy bardzo trudno przypomnieć sobie, jak wyglądał temat, zanim sami dobrze go zrozumieli. Wiedza tworzy skróty myślowe. Dla specjalisty pewne pojęcia stają się oczywiste, więc zaczyna zakładać, że odbiorca również je rozumie.
Tymczasem klient często nie potrafi nawet nazwać problemu, który ma. On nie myśli: „mam problem z niespójną architekturą komunikacji i niską jakością lejka sprzedażowego”. Myśli: „reklamy są drogie”, „strona nie sprzedaje”, „pacjenci dzwonią, ale się nie zapisują”, „konkurencja wygląda lepiej”.
I właśnie z tego poziomu powinna zaczynać się komunikacja. Nie od tego, jak ekspert nazywa problem. Od tego, jak klient go doświadcza.
Zasada
Dobra komunikacja skraca drogę do decyzji. Klient nie powinien wykonywać dodatkowej pracy tylko po to, żeby zrozumieć, co firma sprzedaje.
Dwa testy, które zmieniają teksty.
Sprawdź najważniejsze zdanie
Sprawdź opis usługi
Mów prościej, niż podpowiada Ci zawodowy instynkt.
Warto przyjąć jedną zasadę: usuń jeszcze jedno fachowe słowo. Skróć jeszcze jedno zdanie. Zamień nazwę procesu na efekt. Zamień narzędzie na problem, który rozwiązuje. Zamiast pisać, co realizujesz, napisz, co klient dzięki temu wie, może zrobić albo czego przestaje tracić.
Firmy często boją się, że prosty język odbierze im prestiż. Jest odwrotnie. Prestiż nie bierze się z trudnych słów. Bierze się z tego, że ktoś potrafi skomplikowany temat wyjaśnić tak, że po drugiej stronie nie zostaje chaos.
Klient nie nagradza firmy za to, że brzmi inteligentnie. Nagradza ją za to, że szybko pozwala mu zrozumieć, dlaczego warto zostać. I właśnie dlatego w świecie, w którym każdy chce powiedzieć wszystko, prostota zaczyna być przewagą.
Chcesz, żeby Twoja komunikacja mówiła klientem?
Zobacz, jak mogę pomóc →

